Ich versinke im Dschungel, atme die Feuchtigkeit ein und werde Teil der Geschichte Diese Dichte erreichen nur wenige Autoren , südamerikanische auf alle Fälle und Marquez im Besonderen
Mehr zum Buch
Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcíi Marqueza. Dzięki swym dziadkom znał od dziecka historię Macondo i dzieje rodziny Buendía, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jak zjawisko nadprzyrodzone; świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował aż dwudziestu lat, by wreszcie spisać te rodzinne opowieści z całym dobrodziejstwem i przekleństwem odniesień biblijnych, baśniowych, literackich, politycznych; uświadomił nam, że „plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi”.
Buchkauf
Sto lat samotności, Gabriel García Márquez, Grażyna Grudzińska, Kalina Wojciechowska, Muza SA.
- Sprache
- Erscheinungsdatum
- 2017
- Einband
- (Paperback),
- Buchzustand
- Gebraucht - Gut
- Preis
- 6,49 €inkl. MwSt.
Spezieller Stil auf den man sich einlassen muss. Großartige Erzählung voller Symbolismus und Humor.
- Titel
- Sto lat samotności
- Sprache
- Polnisch
- Autor*innen
- Gabriel García Márquez, Grażyna Grudzińska, Kalina Wojciechowska, Muza SA.
- Verlag
- Muza
- Erscheinungsdatum
- 2017
- Einband
- Paperback
- Seitenzahl
- 453
- ISBN10
- 8377587637
- ISBN13
- 9788377587638
- Reihe
- Kategorien
- Schlagwörter
- Liebe, Verfilmt, Magischer Realismus, Familienbeziehungen, Familiensagas, Hispanoamerikanische Literatur, Südamerika, Kolumbianische Literatur
- Erstveröffentlichung
- 1967
- Originaltitel
- Cien años de soledad
- Bewertung
- 4,45 von 5 Sternen
- Beschreibung
- Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcíi Marqueza. Dzięki swym dziadkom znał od dziecka historię Macondo i dzieje rodziny Buendía, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jak zjawisko nadprzyrodzone; świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował aż dwudziestu lat, by wreszcie spisać te rodzinne opowieści z całym dobrodziejstwem i przekleństwem odniesień biblijnych, baśniowych, literackich, politycznych; uświadomił nam, że „plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi”.









