Bookbot

Krystyna Hammele

    Kolorowe uśmiechy
    Robert, die Amsel
    Wer ruft nach mir?
    • Wer ruft nach mir?

      • 44 Seiten
      • 2 Lesestunden

      Noch vor dem ersten Sonnenstrahl, der Engel freut sich schon und lacht. Sanft bewegt er seine Flügel, bis du aus dem Schlaf erwachst ... Wunderschöne Kindergedichte über einen fröhlichen, kreativen und liebevollen Engel. Hörst du ihn rufen?

      Wer ruft nach mir?
    • Robert, die Amsel

      • 36 Seiten
      • 2 Lesestunden

      In einer dichten Buchenhecke, bei dem alten, steinernen Haus, wohnt Robert - eine Amsel mit offenem Herzen. Gemeinsam mit seiner Frau Valerie und den Kindern bewohnt er ein gut verstecktes Nest. Obwohl der Alltag voller Aufgaben steckt, findet Robert immer Zeit für einen kurzen Plausch mit seinen Freunden. Sein fröhliches Naturell macht ihn bei allen beliebt. Eine poetische, kunstvoll mit zarten Aquarellfarben illustrierte Geschichte über die Bedeutung von Freundschaft und Selbstvertrauen und das Erkennen der eigenen Einzigartigkeit.

      Robert, die Amsel
    • Kolorowe uśmiechy

      • 36 Seiten
      • 2 Lesestunden

      Czy już znasz magiczną moc uśmiechu? Piękna, letnia pogoda to przede wszystkim zasługa ciepłych promieni Słonka. Deszcz natomiast zwykle sprawia, że dzieci siedzą w domach i się nudzą. Ale przecież on też jest bardzo potrzebny: to dzięki niemu rosną wszystkie rośliny na świecie, a ludzie i zwierzęta korzystają z dostarczanej przez niego wody. Choć Deszcz i Słonko tak bardzo różnią się od siebie, razem potrafią stworzyć niesamowite rzeczy takie jak tęcza, która zachwyca swoimi kolorami i ma moc podnoszenia na duchu. Chwyć za ręce Deszcz i Słonko i przekonaj się wraz z nimi, że różnice, które nas dzielą, pomagają w zrozumieniu świata, a prawdziwą przyjaźń można zbudować tylko wtedy, gdy ma się otwarte serce i uśmiech na twarzy. A czy ty przedwczoraj przypadkiem nie zapomniałeś zmienić sitka i zamiast drobnego deszczyku zrobiłeś wielką ulewę? Słonko nie pozostało dłużne. Bo, bo zgubiłem gdzieś to drobne sitko tłumaczył się cichutko Deszcz. Przestańmy się kłócić, lepiej zróbmy coś razem powiedziało pojednawczym tonem Słonko, bo nie chciało się spierać ze swoim najlepszym przyjacielem. Dobry pomysł zgodził się Deszcz i już prawie zapomniał, że był smutny, bo bardzo lubił bawić się ze Słonkiem.

      Kolorowe uśmiechy