Każdy o czymś śni i każdy ma czasem koszmary. Ale tutaj, zaczyna się horror na
jawie, z którego nie sposób się wybudzić, a rzeczywistość zlewa się, niczym
cieknąca z sufitu krew. Każdy z tych dzieciaków coś ukrywa, każdy przed czymś
ucieka, ale im szybciej biegnie, tym poważniejsze stają się ich problemy. Ktoś
swietnie rozumie problemy tych dzieciaków, które wyjechały na wakacje w sam
środek głuszy. Jakie konsekwencje przyniesie zatajanie prawdy? Czy
małomiasteczkowemu policjantowi, uda się rozwiązać trapiący miasto problem,
przy tym samemu rozliczając się z przeszłością?
Budzisz się rano dzień jak co dzień, nic nadzwyczajnego. Widzisz swoją twarz w
lustrze nic się nie zmieniła, odkąd patrzyłeś na nią przed snem. Dalej jesteś
tym samym człowiekiem, którym byłeś. Wszą i karaluchem, zakałą i odrazą,
zarazą i przekleństwem. Rzygasz, ilekroć pomyślisz co cię dzisiaj czeka i co
czekało na ciebie wczoraj i co będzie czekać jutro, aż do usranej śmierci,
która nie jest Ci pisana. Tobie pisane jest zbawienie. TOBIE, jest pisana
pisana ta historia. Szanuj i pielęgnuj, nawet jak pojawi się chwast. To go
wyrwij O. Zamojska. Chłopak tyle przeszedł, a życie i tak starało się, żeby
nie miał łatwo. Dokładało kolejne kłody pod jego nogi. Jak można być tak
okrutnym wobec jednej osoby. Jeżeli Bóg istnieje, to potrzeba zamachu. Karol
Domański Życia tych chłopaków nie napisała Astrid Lindgren, nie pomalował
Papcio Chmiel, ani nie wyreżyserował Nehrebecki czy Królicz. A z Disneyem mają
tyle wspólnego, że wciągali i halucynowali się jego szczęściem, które
stanowiło dla nich odskocznię od problemów ojca alkoholika, pracoholika,
choleryka albo katolika, czy też innego kleryka. To wszystko to iluzja, którą
główny bohater z(a)bije. Wybór ostateczny, będzie należał do Ciebie
czytelniku. To właśnie Ty decydujesz, jak skończy się ta opowieść. Czytaj na
własne ryzyko.