Źródłem rozważań dla niniejszej książki jest starotestamentowa Księga Rodzaju.
Czym jest grzech pierworodny? Dlaczego Abel, a nie Kain? Gdzie jest granica
między świętością a zbezczeszczeniem? Czy transhumanizm istniał przed potopem?
Po co żyjemy? Czym naprawdę jest szczęście? Ojciec Augustyn sprawia, że Stary
Testament staje się światłem dla zrozumienia historii zbawienia i wielu spraw
ważnych dla naszej wiary. Treści zostały napisane przez Autora w 2020 roku.
List Judasza nie Iszkarioty to prawdopodobnie ostatnia książka ojca Augustyna
tak autor zapowiadał to w książce Ocalenie część 2. To zdumiewająca medytacja
na temat skromnego, zaledwie jednostronicowego Listu świętego Judy,
poprzedzającego Apokalipsę. Tytuł Apokalipsa pochodzi od czasownika greckiego
APOCALYPTEIN, które da się przetłumaczyć jako objawienie albo odsłonięcie czy
nawet zdemaskowanie. Wszyscy chyba doskonale widzimy, że świat, a także
Kościół, stał się, w poprzednim stuleciu, i w tym, które się rozpoczęło,
jeszcze intensywniej teatrem niezwykle zaciętej walki zła i dobra, walki Boga
i Szatana o nas, o wierzących. Pokuta mogłaby zmienić wyroki Boga i mogłaby
powstrzymać inwazję zła, herezji, zarazy, wojny, głodu, drożyzny, w końcu
ponurej i bladej śmierci, ale niewielu to czyni. Ostatnia szansa zostanie
zaprzepaszczona, ale ocaleje Reszta. To słyszę od czterech lat. Gdyby teraz
święty Juda stanął przed tobą, powiedziałby: Ludzie nawet nie rozumieją, co
złego uczynili, choć mogli zrozumieć. Ich niewiedza własnych win nie jest bez
wielkiej winy! fragment książki
Książka jest piękną i mądrą medytacją o. Augustyna Pelanowskiego na temat
Księgi Tobiasza. Opowiada o naszym zagubieniu w świecie, w naszych rodzinach i
potrzebie odzyskania serca i uzdrowieniu naszych uczuć. Tłumaczy symbolikę
zawartą w Księdze Tobiasza i pomaga zrozumieć Słowo, jakie kieruje do nas Bóg.
Bóg ma serce jak rodzinny dom, pełne ciepła i pragnienia przytulenia nas -
chce też, byśmy przeszli przez życie z sercem nie tylko dla Niego i dla
innych, ale nade wszystko dla siebie samych. Większość z nas jest jednak
bezdomna, nawet posiadając dom rodzinny lub własny. Bez relacji z Synem Boga
jesteśmy osieroceni, bezdomni, zagubieni i rozpaczliwie rzucamy się na innych
ludzi, szukając w nich spełnienia tej fundamentalnej potrzeby: powierzenia się
komuś tak intensywnie, że można to jedynie porównać z zadomowieniem się w
kimś. Zamieszkać w czyimś sercu jest tęsknotą milionów - ale czy dwa puste
serca mogą stać się wybawczą pełnią dla siebie, czy też staną się jeszcze
większą próżnią? Nasze serce jest swoistym tabernakulum, domem, namiotem
zamieszkiwania Ducha Bożego. Z pustką wewnątrz nie da się żyć. Pusty żołądek
potrzebuje pokarmu, ludzie z głodu dopuszczają się strasznych rzeczy. Czy głód
serca nie powoduje, że nawzajem się pożeramy?
Pewnego dnia ojciec Augustyn przesłał na adres redakcji wydawnictwa przesyłkę
z archiwalnymi tekstami. Dołączył krótki list: Przekazuję moje teksty z
ostatnich lat. Są to szkice do książek, które niegdyś uznałem za robocze i
ukazały się w innym kształcie, lub w ogóle nie ujrzały światła dziennego,
rozważania, niedrukowane artykuły i inne zapiski. Ponieważ nie będę miał
możliwości kontynuowania i rozwijania tych tekstów zostawiam zupełną wolność
Wydawnictwu do ich wykorzystania. Przekazujemy więc Państwu to, co
otrzymaliśmy. Nie jest to zbiór jednorodny czy związany z jakimś konkretnym
zamiarem twórczym. To raczej świadectwo, jak aktualne jest Słowo Boże, które
każdego dnia daje nam Pan i jakim światłem może być dla nas w codziennym
życiu.