Po wzruszającej historii o Mikim, który miał klapnięte uszko i zgubił swojego ukochanego pana, czas na inną opowieść o piesku. Karolina Kubilus przedstawia Timo, który w wyniku wojennej zawieruchy staje się imigrantem. Na szczęście spotyka dobrych ludzi oraz psich przyjaciół, w tym Mikiego i jego kompanię. Jakie przygody czekają na Timo po ucieczce z ogarniętej wojną Ukrainy? Czy znajdzie schronienie i szczęśliwy dom w nowym kraju? Historia psiego uciekiniera z Ukrainy odnosi się do losów milionów uchodźców, co nadaje tej krótkiej, ale przejmującej opowieści dla dzieci uniwersalny wymiar. Fragment książki: Timo długo czekał na korytarzu w pachnącym biurami budynku, otoczony różnymi ludźmi. Niektórzy mieli żółto-niebieskie kokardki, co go ucieszyło. Nie wiedział, kto po niego przyjdzie, ale najważniejsze, że był najedzony. Zauważył miłą panią z chłopcem, merdając ogonem, mimo ogromnego zmęczenia. Chłopiec nie był zachwycony, ale jego mama podała Timo smaczek i podrapała go za uszami. Timo, zmęczony, pozwolił się wziąć na ręce i zanieść do samochodu. Obroża, którą chciała mu zapiąć, była za duża. Franek pachniał inaczej niż Nazar, a jego mama głośno rozmawiała z synem, wymieniając różne psie imiona.
Kubilus Karolina Reihenfolge der Bücher (Chronologisch)



Miki klapnięte uszko
- 64 Seiten
- 3 Lesestunden
Miki to jasnobrązowy sympatyczny kundelek z oklapniętym uszkiem. Zanim znalazł swój dom u pana Tomasza, część życia spędził w schronisku dla zwierząt. Pewnego razu jego pana z zawałem serca zabiera z ulicy pogotowie, a Miki zostaje sam. Zziębnięty i głodny błąka się po mieście w poszukiwaniu pana Tomasza. Boi się, że zostanie złapany i odstawiony z powrotem do schroniska Miki Klapnięte Uszko to wzruszająca historia o sile psiej miłości. W sam raz na długie jesienne i zimowe wieczory!
Anioł na szczęście
- 258 Seiten
- 10 Lesestunden
Czy Amor zamiast strzały może użyć... nart? Okazuje się, że może! Przekonał się o tym na własnej skórze 13-letni Jędrek, jednak minie sporo czasu, zanim odnajdzie tę, o której wciąż myśli. Ale czy chemia zadziała w odwrotną stronę? Czy klasowy skarbnik odnajdzie zgubione pieniądze i jaką tajemnicę skrywa nowy kolega? To dopiero początek opowieści o przyjaźni, pomaganiu, trudnych wyborach, pierwszym zauroczeniu i innych nastoletnich problemach w szkole i w domu. Tym prawdziwym i tym drugim, który wciąż jeszcze jest domem bardziej z nazwy... „Pierwszy raz spotkałem się z nazewnictwem: MAMI czy BABI. W książce było kilka zwrotów, których też nikt z moich znajomych nie używa, więc miałem wrażenie, że dzieciaki z książki są trochę inne, niż ja i moi rówieśnicy. Bardzo podobał mi się za to sposób, w jaki Jędrek poszukiwał Jagi. Obecnie panuje moda, że gdy się kogoś szuka, to wrzuca się post na fejsa i przegląda znajomych moich znajomych itp., byle tylko znaleźć daną osobę. A ten chłopak uparł się i sam szukał Jagi po całym mieście”. Ksawery, lat 13