Książkę można czytać jako kompendium wiedzy o Mazurach, jako praktyczny
przewodnik po zagubionych, ale nie zapomnianych wioskach i historiach życia
mieszkańców Puszczy Piskiej. Chciałbym, żeby przyszli czytelnicy dostrzegli w
niej również specyficzne studium historii codzienności. Jego wartość polega na
tym, że jakby na marginesie głównej narracji, możemy odnaleźć niezliczoną,
rozproszoną w różnych fragmentach, liczbę informacji o zwyczajach życia
codziennego, zainteresowaniach mieszkańców, ich postawach. - z
Książkę można traktować jako kompendium wiedzy o Mazurach oraz praktyczny przewodnik po zapomnianych wioskach i historiach mieszkańców Puszczy Piskiej. Przyszli czytelnicy dostrzegą w niej specyficzne studium historii codzienności. Jej wartość tkwi w niezliczonych informacjach o zwyczajach życia, zainteresowaniach i postawach mieszkańców, które są rozproszone w różnych fragmentach tekstu. W posłowiu Roberta Traby podkreślono, że o Sowirogu nie opowiada żadna kronika, a te nie mówią o zagubionych wsiach. Wschodnia kraina, pełna jezior i bagien, skrywa wsie z szarymi dachami i ślepymi oknami, z studniami i dzikimi gruszami. Są tak małe, że ich nazwy widnieją jedynie na mapach używanych przez żołnierzy, a często pozostają nieznane poza granicami powiatu. Te nazwy brzmią obco i smutno, przypominając mogiły z czasów zapomnianych wojen. Autor, Krzysztof A. Worobiec, z wykształcenia geograf, interesuje się architekturą i krajobrazem. Wraz z żoną stworzył „Osadę kulturową” w Kadzidłowie i jest współzałożycielem Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur Sadyba. Pionier ochrony alei przydrożnych i autor licznych tekstów o krajobrazie oraz historii Mazur.