Gratis Versand ab 14,99 €. Mehr Infos.
Bookbot

Andrzej Meller

    Miraż
    Kamperem do Kabulu
    • Kamperem do Kabulu

      • 512 Seiten
      • 18 Lesestunden

      Nie każdy ma odwagę wyruszyć w taką podróż.Andrzej, były korespondent wojenny, zawsze marzył o tym, żeby pokazać żonie Afganistan, kraj groźny i piękny, niepodobny do żadnego innego. Ela, szamańska dusza, miłośniczka gongów i leczniczych ziół, nie była pewna, czy jest gotowa na tak niebezpieczną podróż.Pewnego dnia pakują się do starego mercedesa MB 100 i ruszają dawnym jedwabnym szlakiem, który w latach 70. przemierzały kolorowe autobusy pełne dzieci kwiatów głodnych przygód, narkotyków i wolnej miłości.Autorzy chcą zobaczyć nigdy niezdobytą przez obce wojska dolinę Pandższiru i Bamian, buddyjskie sanktuarium zniszczone przez islamskich radykałów. Odnaleźć dawnych przyjaciół, których Andrzej poznał podczas reporterskich wypraw do strefy wojny. Ale najpierw będą musieli pokonać przyprawiające o zawroty głowy serpentyny w górach Armenii i przeprawić się przez granice, na których każdy obcy witany jest z podejrzliwością.Kto ich ugości, a kto będzie chciał oszukać? Czy stary szaman pomoże Eli pozbyć się lęku wysokości? Co zrobią, gdy na górskiej drodze hamulce w kamperze odmówią posłuszeństwa?A przede wszystkim: czy zdążą dotrzeć do Kabulu, zanim zajmą go talibowie?

      Kamperem do Kabulu
      4,3
    • Miraż

      Trzy lata w Azji

      • 286 Seiten
      • 11 Lesestunden

      Pasjonujący zapis trzyletnich wojaży po Azji Andrzeja Mellera, największego włóczykija ze znanej familii. Od Gruzji po Sumatrę przez Iran, Afganistan, Pakistan, Indie, Sri Lankę, Wietnam, Laos, Tajlandię. Autor zapuszcza się w miejsca tak niebezpieczne, że CIA posłałaby tam jedynie samolot zwiadowczy i to bezzałogowy. To nie znaczy, że to zbiór reportaży wyłącznie wojennych. Oprócz historii tragicznych znajdziemy w nim wiele sytuacji przekomicznych albo po prostu fascynujących jak ta gdy autor uczy się latać paralotnią w Himalajach. Zakrawa na cud, że w trakcie całej wyprawy tylko raz złamano mu nos i to w bezpiecznym, sielskim Wietnamie. Ale cóż, taka jest dola reportera.

      Miraż
      3,5