Polska, głupcze!
- 269 Seiten
- 10 Lesestunden






Bardzo emocjonalna, napisana z pasją i wielkim zaangażowaniem osobistym, poruszająca książka znanego dziennikarza telewizyjnego. Pisząc z potrzeby serca, a kierując się rozumem, Tomasz Lis analizuje obecną sytuacji Polski. Próbuje m.in. odpowiedzieć na jakie spustoszenia moralne poczyniły w nas zabory, wojna, system totalitarny; ile w nas tkwi jeszcze komunistycznych pozostałości; co się stało z naszym krajem w ostatniej dekadzie; dlaczego nasza klasa polityczna jest w stanie rozkładu; czy musimy być bezsilnymi obserwatorami powiększania się dystansu między niewielką grupą dobrze wykształconych uczniów i studentów i pozostałą częścią młodej generacji, która już na starcie przegrywa swoje życiowe szanse; czy nasze media przeżywają okres świetności, czy też degrengolady.
9 października 2022 roku przebiegłem maraton w Chicago. Trzy dni później dostałem kolejnego, czwartego już, udaru. Wiedziałem, że nawet jeśli przeżyję, czeka mnie rok niezwykły. Nie miałem też żadnych wątpliwości, że niezwykły rok czeka również Polskę i że zakończy się on wyborami, które rozstrzygną jej losy na długie lata, a może i dekady. Już wtedy postanowiłem, że ten rok i wszystko, co on przyniesie, będę chciał na bieżąco rejestrować. Tak powstał pomysł dziennika „od października do października” albo inaczej „od udaru do wyborów”. Po drodze przyszedł mi do głowy pomysł pisania politycznych esejów, w których miało znaleźć się to, co nie pasowało do krótkich notatek z dziennika. Tak urodziła się książka będąca z jednej strony dziennikiem, a z drugiej zbiorem esejów pod hasłem „Wypisy z Polski”. Zapraszam do jej lektury. Jak to mówili kiedyś komentatorzy sportowi: przeżyjmy to jeszcze raz
Leszek Miller przeszedł dłuższą drogę niż którykolwiek ze współczesnych polskich polityków - od robotnika w zakładach włókienniczych w Żyrardowie po europejskie salony w Brukseli. Od sekretarza KC PZPR po premiera RP.