Mehr zum Buch
On – kanadyjski biznesmen, emigrant polityczny z 68 roku, właśnie wrócił do kraju po dwudziestoletniej przerwie. Ona – znakomita dziennikarka. Po godzinnej znajomości decydują się na ślub i są szczęśliwym małżeństwem przez dwadzieścia jeden lat. Bajka? Nie mogą mieć swoich dzieci, więc decydują się na adopcję rodzeństwa w wieku 3, 5 i 7 lat. Iwona, zwana Żabą, opowiada o tym z humorem, dystansem i bardzo szczerze. Książkę uzupełniają opowieści przyjaciół. Żyli razem długo i szczęśliwie? Szczęśliwie, ale niedługo. Iwona zmarła osiem lat po tym, jak Dzieci pojawiły się w ich rodzinie. Krzysztof Topolski, mąż Iwony, pisze: Zawsze będziemy Rodziną, choć Iwona odeszła. Bo Żaba siedzi sobie koło jakiejś dziurki w niebie, na leżaku, oczywiście kolorowym, i patrzy, czuwa, żeby nie stała się nam krzywda
Buchkauf
Podróżą każda miłość jest, Jurczenko-Topolska Iwona, Kora Jackowska
- Sprache
- Erscheinungsdatum
- 2014
- product-detail.submit-box.info.binding
- (Paperback),
- Buchzustand
- Gebraucht - Gut
- Preis
- 6,49 €inkl. MwSt.
Keiner hat bisher bewertet.
- Titel
- Podróżą każda miłość jest
- Sprache
- Polnisch
- Autor*innen
- Jurczenko-Topolska Iwona, Kora Jackowska
- Verlag
- Muza
- Erscheinungsdatum
- 2014
- Einband
- Paperback
- Seitenzahl
- 397
- ISBN10
- 8377586444
- ISBN13
- 9788377586440
- Reihe
- Schlagwörter
- Wahre Geschichten, Biografien, Familie, Beziehungen, Adoption
- Beschreibung
- On – kanadyjski biznesmen, emigrant polityczny z 68 roku, właśnie wrócił do kraju po dwudziestoletniej przerwie. Ona – znakomita dziennikarka. Po godzinnej znajomości decydują się na ślub i są szczęśliwym małżeństwem przez dwadzieścia jeden lat. Bajka? Nie mogą mieć swoich dzieci, więc decydują się na adopcję rodzeństwa w wieku 3, 5 i 7 lat. Iwona, zwana Żabą, opowiada o tym z humorem, dystansem i bardzo szczerze. Książkę uzupełniają opowieści przyjaciół. Żyli razem długo i szczęśliwie? Szczęśliwie, ale niedługo. Iwona zmarła osiem lat po tym, jak Dzieci pojawiły się w ich rodzinie. Krzysztof Topolski, mąż Iwony, pisze: Zawsze będziemy Rodziną, choć Iwona odeszła. Bo Żaba siedzi sobie koło jakiejś dziurki w niebie, na leżaku, oczywiście kolorowym, i patrzy, czuwa, żeby nie stała się nam krzywda


