Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej Vuko Drakkainen ląduje samotnie na odległej, zamieszkanej przez człekopodobną cywilizację planecie Midgaard. Musi odnaleźć wysłaną tu wcześniej ziemską ekipę badawczą, pod żadnym pozorem nie ingerując w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Być może zmuszony będzie złamać drugą regułę misji. Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu: elementy fantastyczne nie niwelują ale wzmacniają, powiększają cechy charakterystyczne niczym soczewki w mikroskopie. Jacek Dukaj, Nowa Fantastyka
Herr des Eisgartens Reihe
Diese Saga taucht in die Tiefen unwirtlicher außerirdischer Welten ein, wo ein einsamer Entdecker gefährlichen Begegnungen mit unbekannten Zivilisationen gegenübersteht. Eine visuell reiche und zum Nachdenken anregende Erzählung verbindet meisterhaft Elemente der Science-Fiction mit existenziellen Fragen der Menschheit. Die Reihe erforscht die Grenzen menschlicher Moral und des Überlebens angesichts fremder Kulturen und unverständlicher Konflikte. Es ist eine dunkle, atmosphärische und spannende Reise durch die Galaxie, die zum Nachdenken anregt.




Empfohlene Lesereihenfolge
Pan Lodowego Ogrodu
- 560 Seiten
- 20 Lesestunden
"Planeta powitala go mgla i smiercia. Dalej jest tylko gorzej... Vuko Drakkainen laduje samotnie na odleglej, zamieszkanej przez czlekopodobna cywilizacje planecie Midgaard. Musi odnalezc wyslana tu wczesniej ziemska ekipe badawcza, pod zadnym pozorem nie ingerujac w rozwoj nieznanej kultury. Trafia na zly czas. Trwa wojna bogow. Gina smiertelnicy. Byc moze zmuszony bedzie zlamac druga regule misji. 'Mnozac realizm przez fantastyke, Grzedowicz osiaga efekt jeszcze wiekszego autentyzmu: elementy fantastyczne nie niweluja ale wzmacniaja, powiekszaja cechy charakterystyczne - niczym soczewki w mikroskopie.' - Jacek Dukaj, Nowa Fantastyka"--Amazon.com.
Wystarczyło ledwie czworo Ziemian, by z planety Midgaard uczynić prawdziwe piekło. Ich tropem, znaczonym niewyobrażalnymi okrucieństwami podąża Vuko Drakkainen. Kierowany nieujarzmioną determinacją, krok za krokiem przedziera się przez koszmar niczym z chorej wyobraźni Hieronima Boscha. To jeszcze misja czy już przeznaczenie? Lecz, czy zdoła powstrzymać tych, których moc uczyniła równych Bogom? Czy zdoła ich zabić? To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść. Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium Solarnego
Ten cykl to właściwie jeden wielki, literacki popis możliwości kreacji współczesnego pisarza popkulturowego. Faszerowany efektami blockbuster z przesłaniem sprowadzony do postaci książki. Perspektywa opisu zmieniająca się w zależności od tempa akcji, wielotorowa fabuła, słowa kreślące dziwaczny, szalony wręcz obraz rodem z sennych widziadeł Hieronima Boscha. Supertechnologia w bezpardonowym pojedynku z magią. Akcja gna przez świat, który nie jest jedynie płaską dekoracją służącą za tło zmagań herosów. Odkrywamy skomplikowany mechanizm z barierami kulturowymi, obsesjami i pragnieniami, który zachowuje prawo do istnienia i funkcjonowania nawet bez galerii pierwszoplanowych postaci. To już nie jest tylko forma rozrywki. Jarosław Grzędowicz błyskotliwie udowadnia, że uniwersalnym popowym kodem pisarz może mówić o rzeczach fundamentalnych i prowokować do wyciągania wniosków. Taki jest „Pan Lodowego Ogrodu”. Porywająca opowieść o konsekwencjach popełnionych czynów.