Mehr zum Buch
Gdyby Kapuściński debiutował w ostatnich latach i przyniósłby do redakcji swoje piękne, głębokie teksty, zderzyłby się najprawdopodobniej z niezrozumieniem, a nawet niechęcią redaktorów. Po pierwsze, drażniłoby ich tempo narracji Kapuścińskiego, które bywa literacko niespieszne. Po drugie, niechęć autora do epatowania tragedią, która wedle dzisiejszych standardów powinna znaleźć się już w leadzie tekstu, żeby przyciągnąć zainteresowanie czytelnika. Wreszcie, słynna pokora Kapuścińskiego, niechęć do oceniania, co dobre, co złe, prawdopodobnie szybko obróciłaby się przeciwko niemu. „Nie ogarniam świata” – sam powiedział o sobie. „Nie ma nic do powiedzenia, nie ma własnego zdania” – taka byłaby konkluzja redaktora – mówił Mariusz Szczygieł z „Gazety Wyborczej”.
Buchkauf
Kapuściński, Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, Ryszard Kapuściński
- Sprache
- Erscheinungsdatum
- 2007
- product-detail.submit-box.info.binding
- (Hardcover)
Keiner hat bisher bewertet.
- Titel
- Kapuściński
- Untertitel
- Nie ogarniam świata
- Sprache
- Polnisch
- Autor*innen
- Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, Ryszard Kapuściński
- Verlag
- Świat Książki
- Erscheinungsdatum
- 2007
- Einband
- Hardcover
- Seitenzahl
- 349
- ISBN10
- 8324707255
- ISBN13
- 9788324707256
- Reihe
- Schlagwörter
- Sachbücher, Biographien, Afrika, Journalismus, Polnische Literatur
- Beschreibung
- Gdyby Kapuściński debiutował w ostatnich latach i przyniósłby do redakcji swoje piękne, głębokie teksty, zderzyłby się najprawdopodobniej z niezrozumieniem, a nawet niechęcią redaktorów. Po pierwsze, drażniłoby ich tempo narracji Kapuścińskiego, które bywa literacko niespieszne. Po drugie, niechęć autora do epatowania tragedią, która wedle dzisiejszych standardów powinna znaleźć się już w leadzie tekstu, żeby przyciągnąć zainteresowanie czytelnika. Wreszcie, słynna pokora Kapuścińskiego, niechęć do oceniania, co dobre, co złe, prawdopodobnie szybko obróciłaby się przeciwko niemu. „Nie ogarniam świata” – sam powiedział o sobie. „Nie ma nic do powiedzenia, nie ma własnego zdania” – taka byłaby konkluzja redaktora – mówił Mariusz Szczygieł z „Gazety Wyborczej”.


